Grała młodzież (29-30.10)

 

Wielkopolska Liga – Junior Starszy
Sobota 29.10.16 – godzina 13:00
Polonia 1912 Leszno – Centra Ostrów Wlkp. 3:0

Wielkopolska Liga – Junior Młodszy
Sobota 29.10.16 – godzina 11:00

Błękitni Wronki – Polonia 1912 Leszno 0:2

OZPN Leszno Grupa Mistrzowska – Trampkarz
Sobota 29.10.16 – godzina 11:00

Kania Gostyń – Polonia 1912 Leszno 1:3

Nie ma mocnych na podopiecznych Roberta Stańczyka w grupie Mistrzowskiej Trampkarzy, którzy dzisiaj pokonali Kanię Gostyń 3:1. Poloniści od początku ruszyli do ataku. Na pierwszą bramkę po kilku dobrych sytuacjach trzeba było jednak czekać, aż do 18 minuty, kiedy Nataniel Kozibura pięknym strzałem zza pola karnego w samo okienko otworzył wynik spotkania. Drugą bramkę, również Nataniel zdobył cztery minuty później strzałem głową z głębi pola karnego. Przez całą pierwszą połowę Poloniści oddali wiele strzałów, przeprowadzili wiele ciekawych akcji, zawierających jednak też sporo niedokładnych zagrań. Ani razu nie dopuścili do oddania strzału na bramkę przez przeciwników. Druga połowa miała podobny przebieg. Rozpoczęła się od pięknego strzału Kuby Harendarza, po którym fenomenalną interwencją popisał się bramkarz Kanii, który z trudem przeniósł nad bramką piłkę zmierzającą w okienko. Po czterech minutach zakotłowało się w polu karnym rywali. Poloniści w jednej akcji trzykrotnie uderzali na bramkę Kanii, w tym raz obijając poprzeczkę. Po kolejnych sześciu minutach dobre dośrodkowanie Kamila Kaźmierczaka wykorzystał Kuba Harendarz strzelając trzecią bramkę. Dwudziesta szósta minuta drugiej połowy przyniosła jedyną bramkę dla Kanii po jednym z niewielu błędów naszej obrony. Od tej chwili gra Polonii zaczęła wyglądać na ukierunkowaną na utrzymanie wyniku. Było dość sporo chaosu, jednak udało się utrzymać korzystny wynik.

OZPN Leszno Grupa Mistrzowska – Trampkarz
Sobota 29.10.16 – godzina 10:00
Polonia 1912 Leszno II – Rawia Rawicz 2:1


Nasi trampkarze (2003) długo oczekiwali na pierwszą wygraną w lidze. Mimo dobrej gry kilkukrotnie brakowało nam szczęścia ale w końcu przyszedł czas victorii. W rozegranym na Smoku meczu z Rawią Rawicz chłopcy zaprezentowali dobry futbol i zasłużenie wygrali 2:1 (0:0). Od początku spotkania w pełni zdominowaliśmy boisko i co chwilę to z lewej to z prawej atakowaliśmy bramkę gości. Rosły bramkarz niebieskich bronił jednak świetnie i na przerwę piłkarze schodzili przy stanie 0:0. Po przerwie znów ciśniemy rywala ale niespodziewanie Rawia po rzucie rożnym wychodzi na prowadzenie. Poloniści nie spuszczają głów i już po chwili doprowadzają do wyrównania. Także po kornerze Kacper Domagała w zamieszaniu wbija futbolówkę do bramki gości ⚽. Przyciskami przyjezdnych i zwycięstwo wisi w powietrzu. Wreszcie Kacper Nojman w zamieszaniu po rzucie wolnym strzela nie do obrony i wygrana staje się faktem. Brawo, bo trzeba podkreślić świetną grę oraz dyscyplinę w obronie i zaangażowanie chłopaków. Przed drużyną trenera Pujanka jeszcze jedno wyjazdowe spotkanie w Czempiniu gdzie tez liczymy na zdobycz punktową.

OZPN Leszno Grupa Mistrzowska – Młodzik 
Niedziela 30.10.16 – godzina 10:00

Polonia 1912 Leszno – Piast Poniec 2:1

W ramach 10 kolejki nasza drużyna młodzika podejmowała na własnym boisku zespół Piasta Poniec. Mecz miał dwa oblicza w pierwszej połowie zdecydowanie lepsi byli Poloniści natomiast w drugiej goście z Ponieca. Już od początku meczu nasz zespół narzucił swój styl gry i stwarzał groźne sytuację. W 10 minucie Jakub Mikołajczak otworzył wynik spotkania bezpośrednim uderzeniem z rzutu rożnego , chwilę po tym nasz kapitan Oskar Hermanowicz, któremu dzisiaj nie sprzyjało szczęście uderzył dwukrotnie w poprzeczkę i raz w słupek. W 20 minucie spotkania wyczyn Kuby powtórzył Kajetan Marszałek, który także wkręcił piłkę z rzutu rożnego i podwyższył wynik spotkania na 2:0. Goście stworzyli sobie tylko jedną sytuację lecz z ostrego kąta uderzyli prosto w naszego bramkarza. Pod koniec 1 połowy stu procentową okazję zmarnował Dawid Samolewski.
Wydawało się , że po przerwie nasz zespół wyjdzie na boisko i nadal będzie dyktował warunki na boisku dążąc do podwyższenia wyniku. Niestety to drużyna gości rzuciła się do ataku , a Poloniści jakby totalnie odmienieni popełniali błędy, głupie straty i faule. W 5 minucie drugiej połowy jeden z fauli tuż przed linią pola karnego skończył się dla nas fatalnie ponieważ Piast zdobył bramkę kontaktową bezpośrednio z rzutu wolnego. Gra toczyła się na połowie Polonii , która próbowała kontrować rywala. Dwukrotnie Dawid Samolewski znalazł się w dogodnej sytuacji jednak był na pozycji spalonej, swoją okazję miał także Rafał Rupociński , który uderzał z linii pola karnego minimalnie obok słupka. Goście mieli dwie dobre sytuacje , które mogły doprowadzić do remisu jednak Jakub Bernacki był na posterunku i mimo bardzo słabej postawy naszego zespołu w drugiej połowie udało się „dowieźć” wynik do końca i dopisać cenne 3 punkty na nasze konto.