Jędrusiak: „Kilka wpadek było”

 Poloniści zajmują 4 miejsce w tabeli. Miejsce niezłe, ale straty do liderującego zespołu z Konina są spore.

32 punkty w 16 spotkaniach, licząc zwycięstwo w rozegranej awansem kolejce z wiosny. Na ten dorobek złożyło się 10 zwycięstw, 2 remisy oraz 4 porażki. Tych porażek było trochę z dużo, stąd dość znaczna strata do Górnika, który dzierży pierwsze miejsce w lidze.

Czy to miejsce jest jeszcze w zasięgu leszczynian? 8 punktów, to i dużo i mało. Gdyby zespół chciał znów zapukać do III ligi, która po reorganizacji będzie bardzo mocna potrzebne są wzmocnienia. Zespół wymaga pewnych korekt, bo wpadek w zakończonej piłkarskiej jesieni kilka było.

Wszystko rozpoczęło się bardzo źle, bo od przegranej w Ostrzeszowie. Potem był drugi słaby mecz i tylko remis u siebie z przeciętną Słupcą.

Potem jednak podopieczni trenera Jędrusiaka złapali odpowiedni rytm, notując 7 kolejnych zwycięstw. Powinno być i ósme, bo zespół prowadził w derbach w Kościanie już 2:0, ale zakończyło się remisem. Ten środek rozgrywek I rundy był najlepszy.

Potem bywało różnie. Było zaskakujące zwycięstwo w Koninie i mądra taktycznie gra zespołu, ale były przegrane w Koźminie, Ślesinie i na własnym boisku z Wrześnią.

Rzeczywiście tych wpadek kilka mieliśmy. Taką wpadką był też remis w Kościanie, gdzie mieliśmy kilka sytuacji, by ten mecz rozstrzygnąć na swoją korzyść. Chcieliśmy też wygrać dwa ostatnie mecze u siebie. Z mocną Wrześnią się nie udało, a plan był taki, by być blisko liderującego Konina – mówi Waldemar Jędrusiak, trener Polonii.

Jaka będzie zima w Polonii? Parcia na awans nie ma, ale niczego nie można też przesądzać. Czołówka tabeli mimo wszystko jest wyrównana i wszystko może się jeszcze zdarzyć.

Trudno mi na tę chwilę powiedzieć czy ktoś nas wzmocni, czy ktoś odejdzie. Na pewno po kontuzji wróci do nas Kuba Rerak, bo Jęsiek nie zawsze ze względu na naukę może trenować. Środek byłby na pewno w porządku. Na pewno przydałby się nam klasowy obrońca, no i przede wszystkim ,,przód”. Skuteczny napastnik i jeden ze skrajnych pomocników. Tam zmieniają się na jednej i drugiej stronie Artur Krawczyk z Bogusiem Ceglarkiem, ale w przypadku, odpukać kontuzji, czy kartek jest problem. Mamy co prawda Jędrzeja Wydmucha, który strzelił kilka bramek, ale cały czas twierdzę, że jest dobry na końcówki, bo potrafi ,,szarpać” na zmęczonego przeciwnika i trafić. Nie wiem czy jest przygotowany na cały mecz. Zespół jest fajny, ale tych 2-3 zawodników jeszcze by się nam przydało, by o czymś myśleć – dodał Jędrusiak.