KlubSeniorzy

“KOWAL” MÓWI PASS ‼️ – DZIĘKUJEMY KAPITANIE

Przemek Kowalski zawiesza buty na kołku i nie zobaczymy go już w barwach KP Polonia 1912 Leszno w rozgrywkach ligowych.

Cóż są rzeczy nieuniknione ale mimo to gdy następują jesteśmy nimi zaskoczeni. Zwłaszcza gdy dotyczy to osoby, która biało-czerwone barwy ma w swym sercu tak mocno wyryte jak Przemek. Wiele, wiele lat gry dla Polonii – z przerwą na krótki “romans” z KS Sparta Miejska Górka no i roczny pobyt w chińskim Zhaoqing gdzie uczył gry w piłkę w drużynie uniwersyteckiej.
Ktoś zapyta czy można być ikoną w takim klubie jak KP Polonia 1912 Leszno ? Bo przecież piłka w Lesznie to tak na uboczu trochę, bo brak spektakularnych sukcesów a i kibice to jednak nie wypełniony po brzegi stadion. MOŻNA bo ikona wykuwa się powoli, wykuwa się ciężką pracą, rzetelnością i oddaniem sprawie. Ikona powstaje w chwilach zwątpienia, w chwilach gdy wszyscy tracą wiarę. Ikona to “prosty żołnierz”, który chwyta upadający sztandar by podnieść towarzyszy na duchu. I parafrazując to “Kowal” taką ikonę na boisku właśnie wykuł.
Kończy się piękna historia sportowca ale Przemek nie mówi absolutnie ‘żegnajcie” bo to jedna z lokomotyw ciągnących ten niełatwy pociąg z napisem Polonia. Dalej będzie nas zarażał swoim optymizmem i trzymał biało-czerwony sztandar klubu chroniąc go przed upadkiem. Jeszcze nigdy te słowa nie były tak ważne jak dzisiaj w rozwijającym się coraz gwałtowniej kryzysie sportu spowodowanym pandemią.
Przemku dziękujemy za grę !