Remis w Kościanie, zwycięstwo w Lesznie…

Niestety niewiele można o tym meczu napisać, żartobliwie można by stwierdzić, że po prostu się odbył bo gra jednego i drugiego zespołu najlepsza nie była. Oprócz bardzo ambitnej i agresywnej grze zawodników z Kościana, godnym zauważenia szczegółem była wysokość trawy, która niekiedy zatrzymywała piłkę i sprawiała wiele problemów szczególnie zawodnikom z Leszna.
Poprawić sobie humory piłkarze Polonii chcieli na swoim terenie w rywalizacji z ekipą z Wolsztyna. Widowisko rozpoczęło się dominacją Polonii i kilkoma okazjami do prowadzenia. Niestety żadna z okazji nie znalazła drogi do bramki, a goście wykorzystali jedyną sytuację ze stałego fragmentu gry i wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do przerwy. W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Polonia nadal utrzymywała się przy piłce i kreowała sobie okazję bramkowe podobnie jak w pierwszej połowie z tą różnicą, że tym razem trzy z nich zakończyły swoją drogę w bramce rywali i mecz zakończył się zwycięstwem 3:1 dla Polonii Leszno.