Skuteczni do bólu

To Victoria odważnie ruszyła do przodu i stwarzała sobie sytuacje bramkowe. Świetnie jednak dysponowany był w bramce Dariusz Szczerbal.W 20 minucie Polonia stworzyła pierwszą groźną sytuację, a wszystko dzięki Łukaszowi Glapiakowi, który był nieustępliwy. Powalczył na 40 metrze o piłkę, pociągnął prawą stroną, a następnie dograł do nieupilnowanego Bogumiła Ceglarka, który dopełnił formalności. Takie skromne prowadzenie Polonii utrzymało się do końca I połowy.

Po przerwie Victoria dalej dążyła do wyrównania, ale nie do przejścia był wspomniany na wstępie Szczerbal. Poloniści sytuacji stwarzali nie za dużo, ale jak już je mieli, to wykorzystywali je z zimną krwią. Worek z bramkami na dobre rozwiązał się w ostatnim kwadrasie gry. Wtedy znów popisał się Łukasz Glapiak, który około 80 minuty w indywidualnej akcji na raty pokonał bramkarza Victorii, podwyższając na 2:0. Trzecią bramkę w 86 minucie wypracował Ceglarek, który w swoim stylu pobiegł z piłką lewą stroną, następnie dograł do Krawczyka, a ten trafił, podwyższając na 3:0. Druga połowa trwała bardzo długo, a wszystko przez to że kapitanowi Victorii – Robertowi Skrobaczowi zabrakło w pewnym momencie sił. Zawodnik grający z grypą w pewnym momencie zasłabł i został zniesiony z boiska na noszach. Potrzebna była interwencja wezwanego pogotowia ratunkowego, która na miejscu uzupełniła elektrolity piłkarza. Sędzia przez tą długą przerwę doliczył do podstawowego czasu aż 8 minut. Właśnie wtedy, a dokładnie w tej ósmej doliczonej minucie Jędrzej Wydmuch, który wszedł na boisko kilka minut wcześniej powalczył o piłkę z obrońcami i wybiegającym bramkarzem i przytomnie umieścił futbolówkę w dość trudnej sytuacji przy długim słupku, ustalając wynik na 4:0.

Ten początek spotkania rzeczywiście był trudny. Victoria dość mocno rozpoczęła. My za to się rozkręcaliśmy powoli i byliśmy skuteczni, Pierwsza bramka w okresie przewagi Victorii zrobiła swoje, a ta druga Łukasza Glapiaka właściwie już podłamała rywala, który okazał się wymagającym przeciwnikiem. Sam wynik na pewno nie odzwierciedla tego co działo się na boisku. To było bardzo trudne spotkanie, ale na całe szczęście byliśmy dzisiaj bardzo skuteczni, bowiem wszystkie klarowne sytuacje bramkowe zostały wykorzystane – powiedział Waldemar Jędrusiak, trener Polonii 1912 Leszno.

Polonia 1912 Leszno – Victoria Ostrzeszów 4:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Ceglarek (20), 2:0 Glapiak (80), 3:0 Krawczyk (86), 4:0 Wydmuch (90+8)

Polonia: Szczerbal – Konieczny, Bugzel, Lokś, Jankowski – Jęsiek (89 Ramota), Glapiak, Ceglarek (89 Ciszak), Krawczyk, Pawlicki (87 Wydmuch) – Marciniak (60 Gendera)

{phocagallery view=category|categoryid=17}