W DRUŻYNIE SIŁA – podsumowanie rundy jesiennej drużyny C2

Moment przejścia z piłki 9 osobowej na 11 osobową zawsze jest wielka niewiadomą. Niby to tylko dwóch piłkarzy więcej ale i boisko sporo większe i bramka już oryginalnych rozmiarów. Wyzwanie spore i dla drużyny i dla każdego indywidualnie a jeszcze większe oczywiście dla trenera, który musi to wszystko poskładać do kupy. Drużyna C2 trafiła pod opiekę doświadczonego trenera Tomasza Rybarczyka, którego wspierali asystent Adam Piwoński oraz kierownik drużyny Przemysław Stasiak.
Okres przygotowawczy nie napawał optymizmem bo drużyna zanotowała w nim 4 sparingowe porażki. Ale ciężka praca trwała zgodnie z planem i ku zasadzie, że im więcej potu na treningach tym mniej krwi w boju. No i stare powiedzenie zaczęło się sprawdzać bo w pierwszych 9 meczach ligi wojewódzkiej chłopacy nie ponieśli porażki. Przełomowym, pełnym piłkarskiej dramaturgii a jednocześnie najlepszym spotkaniem w sezonie okazał się mecz z KKS-em Kalisz. Po 12 minutach rywal prowadził już 3:0 i zapowiadało się na tęgie lanie ale drużyna pokazała niesamowity charakter i doprowadziła do wyrównania gdzie gola na 5:5 trafiliśmy w ostatniej minucie spotkania. Dość niespodziewanie na 3 kolejki przed końcem pojawiła się realna szansa na zajęcie nawet 1 miejsca w grupie. W meczu z najlepszą drużyną ligi GKS Grębanin musieliśmy jednak uznać wyższość rywala i przegraliśmy 1:3. Ale co ciekawe chłopacy wzięli przyzwoity rewanż na GKS-ie i w ostatnim naszym meczu na boisku w Zaborowie po znakomitej grze pokonali ostatecznych triumfatorów ligi również w stosunku 3:1.
Bilans drużyny Tomasza Rybarczyka w lidze w wielkopolskiej C2 to: 7 zwycięstw, 5 remisów i 2 porażki a stosunek bramkowy 45-27. Wyniki te pozwoliły drużynie C2 zająć 3 lokatę w grupie.
Jak pokazały mecze z rywalami z czołówki to drużyna osiągnęła spory potencjał, a że apetyt rośnie w miarę jedzenia to oczekujemy, że będzie jeszcze lepiej.