WYWIAD Z TRENEREM KAROLEM MISIEM

Do porannej kawy mamy dla Państwa krótki wywiad przed nadchodzącym sezonem z trenerem seniorów Karolem Misiem. Jak ocenia swój pierwszy miesiąc w nowej roli, czego oczekuje od zawodników oraz jaki cel ma drużyn tego dowiecie się Państwo w wywiadzie. Zapraszamy do lektury.

Przejął trener zespół jeszcze w IV lidze, gdzie na 3 kolejki przed końcem były szanse na utrzymanie, a jutro drużyna zaczyna grę w V lidze. Jak Pan ocenia ten czas ?

Na trzy kolejki przed końcem IV ligi Zarząd Klubu przedstawił mi swoje stanowisko dotyczące propozycji objęcia przeze mnie posady pierwszego Trenera, ze względu na słabe wyniki zespołu i miejsce w strefie spadkowej. Wielu znajomych, a nawet rodzina odradzała mi tę decyzję, mówiąc, że nie jest to dobry moment na przyjęcie tego stanowiska. Z uwagi na to, że będąc w strukturach Klubu poczuwałem się do obowiązku próby wyciagnięcia drużyny z dołka przyjąłem propozycję, pomimo tego, że zadanie było wręcz karkołomne i szanse na utrzymanie były iluzoryczne. Trzeba było wygrać wszystkie trzy ostatnie mecze i liczyć na korzystne rozstrzygnięcia w innych meczach. I tak oto stałem się pewnie jednym z niewielu Trenerów, który spadł z ligi w swoim debiucie (śmiech). Na moją decyzję na pewno wpływ miały rozmowy, jakie odbyłem z Zarządem Klubu i zaufanie, jakim mnie obdarzyli oraz fakt, że właściwie od początku otrzymałem zapewnienie, że od pierwszego treningu z drużyną mogę rozpocząć budowę zespołu na moich warunkach już na przyszły sezon, czy to w IV, czy jak czas pokazał, niestety w V lidze. W tym momencie jesteśmy po miesięcznych przygotowaniach do nowego sezonu i wyniki w sparingach oraz postawa i praca zawodników, jaką obserwuję na treningach nastrajają optymistycznie. Jeśli chodzi o ocenę tego czasu, to wolałbym się wstrzymać i poczekać, aż runda jesienna się skończy, bo wtedy sam będę w stanie ocenić pracę, jaką wykonałem. Jednak efekty pracy Trenera są widoczne tylko wtedy kiedy znajdzie wspólny język z zawodnikami, a mam nadzieję, że to udało nam się wypracować i będziemy grać piłkę przyjemną dla oka i zarazem efektywną.

Z zespołu odeszło kilku zawodników w tym kapitan Wojciech Bzdęga oraz utalentowany Oskar Wulke. Udało się te dziury załatać ?!

Myślę, że dla każdego Trenera informacja o odejściu danego zawodnika jest niemiłą informacją i w głowie pojawia się wiele myśli, czy uda się Go zastąpić i kim Go zastąpić. Zarówno Wojtka, który został grającym Trenerem w zespole Krobianki Krobia i stał się tym samym jednym z naszych głównych rywali do powrotu do IV ligi jak i Oskara i pozostałych zawodników, którzy odeszli bardzo szkoda. Przy spadku zespołu z ligi ważne jest zachowanie trzonu zespołu i to udało nam się zrobić, pewne zmiany w składzie są zazwyczaj nieuniknione. Udało się dopiąć kilka transferów, a czy okażą się strzałami w dziesiątkę i godnie zastąpią poprzedników okaże się już w sobotę. Muszę jednak przyznać, że liczyłem na trochę więcej, głównie jeśli chodzi o liczbę zawodników. Mam nadzieję, że ominą nas kontuzje w tym sezonie, bo to może nam przeszkodzić w realizacji założeń.

Prowadził trener zespół z rocznika 2005. Widzi trener w nich lub innych zawodników, materiał do gry w seniorach ?

Decyzja o przejęciu zespołu seniorów była m.in bardzo trudną decyzją ze względu na to, że prowadziłem od kilku lat drużynę składającą się z chłopaków z rocznika 2005 i mieliśmy pewne plany odnośnie przyszłego sezonu, a senior jednak był w bardzo trudnej sytuacji. Mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości Ci najbardziej utalentowani zawodnicy zaczną się ogrywać w pierwszym zespole i być może staną się wiodącymi postaciami. Na ostatnim spotkaniu i rozmowie z zawodnikami z zespołu juniora powiedziałem Im, że czekam na nich w seniorach. Kilku z tych 16-latków dostało już zresztą ode mnie szansę na zaprezentowanie się w Mistrzostwach Europy Drużyn Polonijnych.

Okres przygotowawczy za nami. Imponują gry sparingowe na 5 gier 5 zwycięstw oraz w bramkach bilans 32:3. Dawno tak zespół nie gry w tym okresie. Czy jest trener Zadowolony ?

Oczywiście. Jestem zadowolony nie tylko z samych wyników ale również ze stylu oraz z tego jak wszyscy zawodnicy funkcjonowali w zespole i jaką wykonywali pracę na boisku. Ale słyszeli już ode mnie wielokrotnie, że chętnie wymieniłbym wyniki w sparingach na udany początek ligi.

W sobotę rozpoczynamy walkę o ligowę punkty, czego możemy spodziewać się od trenera drużyny w nowym sezonie i czego trener oczekuje od zawodników indywidualnie oraz całego zespołu ?

Na pewno chciałbym, żeby zespół grał piłkę ofensywną i atrakcyjną, a przy tym… nie tracił bramek. Od siebie wymagam realizacji celów jakie przede mną postawiono. Pomimo tego, że każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, że awans do IV ligi nie jest prostą sprawą i czeka nas wiele trudnych meczów, to cel jest tylko jeden. Od zawodników i zespołu oczekuję głównie zwycięstw (śmiech). A tak poważnie, to sumienności i zaangażowania. Chciałbym, żeby ciężka praca jaką wykonują na treningach miała odzwierciedlenie w meczach, żeby czerpali radość z samej gry i cieszyli się jak największą liczbą zwycięstw.

Czego trenerowi, zespołowi i kibicom możemy życzyć ?!

Jak najszybszego powrotu do IV ligi, unikania kontuzji, wielu strzelonych bramek i pewności, że będziemy mogli je wszyscy oglądać na żywo na stadionie, a nie zza płotu, ze względu na kolejne obostrzenia.