Zwycięstwo potrzebne od zaraz

Pewne jest jedno, że trener, jak i piłkarze w każdym z tych poległych starć grali o pełną pulę, lecz zawsze czegoś brakowało. Patrząc na początek sezonu, to poza wpadką w Rawiczu, wszystko szło zgodnie z planem. Dopiero od porażki w Pucharze Polski i odpadnięciu z tych rozgrywek coś pękło. Drużyna przegrywała mecz za meczem i w obozie Polonistów morale opadały.

W najbliższą sobotę po miesiącu wracamy do Leszna, by rozegrać mecz z beniaminkiem Wicher Dobra, który po 12 spotkaniach ma 8 oczek, po zwycięstwach z LKS-em Ślesin i PKS-em Racot oraz remisach 1:1 z Victorią Września oraz Polonią Kępno. Czyli teoretycznie idealny rywal, aby odnieść to upragnione zwycięstwo, które pchnęłoby nowego ducha w zespół. Teoretycznie, bo oczywiście nasz najbliższy przeciwnik nie położy się i punktów nie odda za darmo. Dlatego też liczymy, że podopieczni Waldemara Jędrusiaka zdobędą komplet punktów i ucieszą kibiców, którzy przyjdą jutro na stadion lekkoatletyczny. Pora meczu nie jest z pewnością idealna, lecz w związku z szybkim zapadaniem zmroku późniejsze rozgrywanie meczu jest niemożliwe.